ŁADOWANIE

IMIE NAZWISKO

Marcin Walko

MIEJSCE

Nisko, Stalowa Wola, Rzeszów


Urodziłem się w drugiej połowie lat 80, niedługo przed upadkiem bloku komunistycznego. Lata ’90 to okres ogromnej fascynacji muzyką, głównie elektroniczną, która swoje piętno odcisnęła na mnie po dziś dzień czego efektem jest chociażby projekt dźwiękowo-muzyczny „Synestezja”. W moich oczach jest on próbą onirycznego przekazania ambientowych elementów życia w toksycznym mieście poprzez muzykę oraz zawartego w niej dźwięku otaczającego nas świata. Taki bieg wydarzeń zwrócił moją uwagę ku etnicznej muzyce wschodu, która w dużym stopniu odzwierciedla podobne nastroje jak elektroniczna muzyka ambient. Dzięki temu skupiłem się na poszerzaniu wiedzy nt. instrumentów etnicznych jednocześnie stając się ich wielkim pasjonatem i kolekcjonerem.

Fotografią zainteresowałem się jako narzędziem dokumentacji – umożliwiającym rejestrację procesów upływającej teraźniejszości. Tak oto przeglądając portfolio możecie zobaczyć, że w kręgu moich zainteresowań leży fotografia min. industrialna a więc dokument miejsc niegdyś przesyconych ludźmi i ich pracą a z dniem dzisiejszym miejscem przesyconym pracą ludzi trudniących się rozbiórką oraz życiem na skraju bankructwa. Kolekcjonuję stare fotografie oraz szklane negatywy z zamiarem uchronienia ich przed dewastacją i anihilacją. Znajomość technik fotograficznych – tych tradycyjnych oraz szlachetnych, doskonaliłem na wielu warsztatach i kursach, min. pod okiem wykładowców czeskiej szkołyInstytut tvurci fotografie” w Opavie, jak Jacek Ura, Katarzyna Sagatowska czy Michał Łuczak.

Swoich sił próbowałem także publikując słowo mówione i pisane w instytucjach związanych z mediami, oraz przedkładając swoje predyspozycje w placówkach kulturalno – oświatowych.

Wszystkie opisane wydarzenia przedłożyły się na fakt, iż jestem absolwentem Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej o specjalności fotografia i realizacja obrazu. Obroniłem pracę dyplomową traktującą o trudnym ale jakże ciekawym nurcie fotografii reportażowej (Fotografia wojenna – studium wojny – punctum fotografii).
Jestem proletariuszem, wychowanym na Pegasusie i VHSach, z wielkim zamiłowaniem do fotografii, muzyki i filmu, w szerokim spektrum tychże pojęć.
Podróżuję, obserwuję, fotografuję by pamiętać.

Zachęcam do rozmowy, na temat tego jak wygląda moja praca oraz jak może wyglądać współpraca z Wami.
Jeżeli chcecie abym to ja sfotografował Wasze najważniejsze chwile proszę o kontakt.

o-mnie